201505.27
0

Za co stracisz prawo jazdy na 3 miesiące??

Zatrzymanie prawa jazdy
Dnia 18.05.2015 r. weszły w życie nowe przepisy mające na celu uspokojenie ruchu drogowego i zwiększenie bezpieczeństwa  na drogach. Tym razem ustawodawca posłużył się metodą „kija i marchewki”, grożąc kierowcom zatrzymaniem prawa jazdy na okres 3 miesięcy, w przypadku popełnienia wybranych wykroczeń drogowych.

Dwa wykroczenia, drakońska kara
Decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy wydaje się, jeśli kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, a także jeśli kierujący pojazdem silnikowym przewozi osoby w liczbie przekraczającej liczbę miejsc określoną w dowodzie rejestracyjnym (pozwoleniu czasowym) lub wynikającą z konstrukcyjnego przeznaczenia pojazdu niepodlegającego rejestracji, jednak nie dotyczy to sytuacji, gdy liczba przewożonych osób w sposób, o którym mowa w tym przepisie, nie przekracza:
1)   5 – w przypadku przewożenia ich autobusem;
2)   2 – w przypadku przewożenia ich samochodem osobowym, samochodem ciężarowym lub w przyczepie ciągniętej przez ciągnik rolniczy lub pojazd wolnobieżny.
W przypadku przekroczenia prędkości, możliwość zatrzymania prawa jazdy zachodzi jedynie, jeśli wykroczenie zostało dokonane na terenie zabudowanym.
Jeśli chodzi o przewożenie nadmiernej ilości osób, to w odniesieniu do samochodu osobowego zatrzymanie prawa jazdy może nastąpić, jeśli przewozimy co najmniej o 3 osoby więcej, niż pozwala na to wpis w dowodzie rejestracyjnym.
Czy zatrzymanie dotyczy wszystkich kategorii?
Przepisy nie wskazują, jakoby zatrzymanie prawa jazdy miało nastąpić tylko co do takiej kategorii uprawnień, z jakiej korzystano w chwili popełnienia wykroczenia. W decyzji zatrzymuje się „prawo jazdy” w całości, zobowiązując dodatkowo do zwrotu dokumentu prawa jazdy do Starosty. Brak dokumentu prawa jazdy uniemożliwia zaś zgodne z przepisami poruszanie się pojazdami.
Kto i w jakim trybie zatrzymuje prawo jazdy?
Zgodnie z przepisami, w razie ujawnienia wykroczenia kwalifikującego do zatrzymania prawa jazdy, już na drodze, policjant, który ujawnił wykroczenie, może pozbawić nas dokumentu. Zatrzymać prawo jazdy może również inspektor Inspekcji Transportu Drogowego, natomiast uprawnienia takiego nie mają inne organu kontroli ruchu drogowego. W przypadku ujawnienia wykroczenia przez inny organ (np. straż miejską), zawiadamia się starostę o popełnieniu wykroczenia, a ten wszczyna postępowanie w sprawie zatrzymania prawa jazdy.
Czas trzech miesięcy liczy się od fizycznego zwrotu dokumentu prawa jazdy staroście.
W razie przyłapania kierowcy na prowadzenia pojazdu, pomimo zatrzymania prawa jazdy, okres zatrzymania przedłuża się do 6 miesięcy.
Warto zauważyć, iż możliwość zatrzymania prawa jazdy zachodzi również w sytuacji kontroli prowadzonej przy użyciu fotoradaru. W takim przypadku powstaje problem ustalenia osoby kierującego. Należy spodziewać się tak, jak dotychczas praktyki zasłaniania się niepamięcią, czy też niewiedzy właścicieli pojazdów. Pamiętać jednak trzeba, że starosta prowadzić będzie postępowanie administracyjne, w którym może przesłuchiwać świadków, czy np. żądać dokumentów dotyczących np. korzystania z pojazdu w firmie. Od inwencji i gorliwości urzędników zależy więc w dużej mierze skuteczność przepisów w stosunku do wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary.
Decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy wydawana jest przez starostę w trybie kodeksu postępowania administracyjnego, z tym że nadaje się jej obligatoryjnie rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, iż pozbawienie prawa jazdy nastąpi nawet, jeśli złożymy odwołanie od decyzji do organu II instancji lub skargę do sądu administracyjnego. Stąd, zwalczanie decyzji starosty może okazać się bezcelowe, ponieważ nawet w przypadku ewidentnego błędu organu czy skutecznego zakwestionowania pomiaru, prawdopodobne jest, iż organ odwoławczy nie zdąży uchylić decyzji przed upływem okresu 3 miesięcy. W takiej sytuacji, kierowcy służyłoby jedynie odszkodowanie, a kierowca nie odzyska prawa jazdy przed upływem terminu obowiązywania decyzji.
Wątpliwości co do przepisów
Niezależnie od powyższego, pozostaje dość istotny problem konstytucyjności nowych przepisów. Wydaje się, że obiektywny, niezależny od winy charakter odpowiedzialności kierowcy, nie spełnia kryteriów proporcjonalności. Trudno jednak przewidywać, jakie stanowisko zająłby w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny. Jedno jest pewne. Od wejścia w życie nowych przepisów, daje się wyraźnie zauważyć, że kierowcy zwolnili…
Łukasz Gilewicz
Sprawdź na